Wybór pism krytycznoliterackich

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Pasożyty literackie

Email Drukuj PDF
Spis treści
Pasożyty literackie
Page 2
Wszystkie strony

Jakiż jego zawód, jego zatrudnienie? Znać się na wszystkim, a nic gruntownie nie umieć?

Stan obecny naszej literatury jeżeli nie jest chwilą upadku, to w każdym razie chwilą widocznej bezsilności. Wielkie talenta, które tak obfitą liczbą wystąpiły na początku tego wieku, albo zupełnie zeszły z pola, albo tułają się ociężale po nim bez celu, bez siły, bez możności pozostawienia po sobie jakichkolwiek widoczniejszych śladów. Te zaś, które nielicznie wyszły z łona nowego pokolenia, nie posiadają ani odpowiedniej zdolności, ani odpowiedniej energii. Energią jest praca, jest sztuczne wyrabianie w sobie sił, których natura nie dała. Niestety! Ta prosta prawda przeszła u nas w krainę mrzonek, a co najmniej w krainę niespotykanych widoków. Zasada taniego zarobku, łatwego rozgłosu powołała tłumy do sprawy, w której one żadnego udziału brać nie powinny. Interesa i potrzeby literatury spoczęły w rękach ludzi słabych, nieudolnych, kierowanych lenistwem i ciemnotą. Pełno karłów dźwigających herkulesowskie maczugi, pełno Ikarów przyprawiających sobie orle skrzydła. Widzimy z jednej strony bezczelną śmiałość, z drugiej niewolnicze posłuszeństwo. Kto głośniej, rozwlekłej a mdło bazgrze, może być pewnym zwycięstwa; wszyscy uwierzą w jego wielkość. Jest to zwyczaj wszystkich ciemnych tłumów. Masy rzadko zdają sobie jasno sprawę nawet z tego, za co płacą szalonym zapałem. Szybko przerzucają się w najskrajniejsze uczucia. Podłechtane zręcznie, nie mając moralnej wskazówki w sobie, gotowe są sławić najwyższe niedołęstwo.

Nie możemy nie przyznać, że przyjęło się ono na naszym gruncie bardzo dobrze. Ale pytanie, co wpływa u nas na pomnożenie liczby tych fałszywych apostołów w dziedzinie literatury? Odpowiedź bardzo prosta — próżniactwo. Garść ludzi niezdatnych do niczego, rozmiękczonych wychowaniem, rozleniwionych życiem, chciwych prędkiego rozgłosu — falanga młodzieńców, których kulawy los włóczył po manowcach, a lenistwo wypędziło ze wszystkich kryjówek jakiej takiej kariery — wielu, mówię, tych próżniaczych włóczęgów schroniło się na pole literatury, depcząc wspaniały jej owoc i krzycząc głośno o swoim namaszczeniu. Przypatrzcie się tylko niejednemu poecie. Jest to młodzieniec, który rzucając ławkę szkolną, nauczył się nosić długie pazury i włosy, zataczać okiem, tęsknie spoglądać za każdą kobietą i snuć z pustej głowy szumne tyrady, których nawet nie zadał sobie trudu zrozumieć. Można postawić głowę w zakład, że zaledwie jeden na dziesięciu tych wieszczów umie odróżnić gramatyczne części mowy, a żaden z nich nie czytał ani jednej poważniejszej książki. Co najwięcej, jeżeli który z nich wypasł swą głodną muzę na Słowackim, Krasińskim lub Mickiewiczu i daje od czasu do czasu odgrzewane mydliny gwoli apetytowi niektórych pism, smakujących w podobnej strawie. Jeżeli was to dziwi, że ów sławiony wieszcz nic nie umie, to wiedzcież, że w nowoczesnym stylu, według wyrażenia dowcipnego Francuza: „Jeżeli geniusz jest orłem, to nauka klatką." Może chcecie wiedzieć, kto jest ten straszny mściciel, ten władca krytycznych gromów? Jest to zbieg z czwartej klasy powiatówki, kilkoletni wolny słuchacz uniwersytetu, któremu lenistwo i fałszywy wstyd nie pozwoliły zostać pożytecznym szewcem lub krawcem, a którego dogodności sławy autorskiej pociągnęły na urząd wielkiego krytyka. Sprawozdania z bójek karczemnych, historia psa wściekłego, zabitego na ulicy, kwestie rynsztoków i kamieni brukowych, powieść, dramat, historia, filozofia, cały obszar nauki, wszystko podpada atrybucjom sądu tych potentatów, wszystko z jednakową kompetencją traktowane. Nie pochwycisz ani jednej strony umysłowej, która by była ich specjalnością; o wszystkim zdolni są wyrokować i o wszystkim z jednakową stanowczością. Słusznie powiada Kraszewski, że „blaga daje skrzydła, otwiera usta, podstawia piedestał — blaga jest smarowidłem" . Na tej bladze wspiera się całe ich powodzenie; dzięki jej niejeden z nich „doczekał się tego godnego zazdrości losu, ażeby jak korek unosić się na bałwanach losu", jak trafnie komentuje Scherr. Każdy z tych olbrzymów jest to kawał mięsa zwinięty w postać ludzką — głupota przybrana w szatę arlekina, próżniactwo wypasione dobrą wiarą tych, którzy go ocenić nie chcą lub nie mogą, szkodliwe robactwo, gnieżdżące się na łonie literatury. Brak pracy i nauki nie pociąga ich do żadnego sumienniej-szego i większego zajęcia; spłacają dług swej sławie kilkoma wierszami artykułów w brukowych organach.



 

Main Menu


alveo refinansowanie kredytu international calling cards W tej chwili znajdujesz się w serwisie Wybor-Pism-Krytycznoliterackich.swietochowski.info. usługi księgowe warszawa telewizory 3d sony Promocja przedszkola Na stronie tej znajdziesz liczne recenzje utworów literackicj, których autorem jest Aleksander Świętochowski. zdjęcia ślubne białystok program do sklepu internetowego rollup Strona ta powstała po to aby nie zapomnieć o jego twórczości. Dzięki formie elektronicznej artkuły, w każdej chwili dostępne sa dla milionów osób na całym świecie. rękawice MMA siłownia sklep Mam nadzieję, że przyda się wam internautom i dzięki niej dowiecie się więcej na temat twórczości Świętochowskiego. czary projekty domów drewnianych podpórki do książek